Informacja prasowa Kraków, 25.04.2025
Panie Marszałku, czego się Pan boi? Że legalnie przebywająca tu Ukrainka nauczy się języka i lepiej się zintegruje? – pytała w czasie konferencji prasowej posłanka Gosek-Popiołek. Zapowiedź marszałka Smółki, że Małopolsce nie powstaną Centra Integracji Cudzoziemców (CIC) wywołała zdecydowany sprzeciw środowisk społecznych, przedstawicieli administracji publicznej oraz polityków. Zapowiedzieli złożenie oficjalnej skargi do Komisji Skarg, Wniosków i Petycji Sejmiku Województwa Małopolskiego.
Strata dla Małopolski: finansowo – prawie 40 milionów, społecznie – brak integracji.
– To historia o tym, jak kampania wyborcza, populizm i strach zabierają Małopolsce ponad 41 milionów złotych – mówiła posłanka Daria Gosek-Popiołek – W marcu 2024 roku Departament Funduszy Europejskich MSWiA ogłosił nabór wniosków na stworzenie sieci Centrów Integracji Cudzoziemców. W odpowiedzi, w sierpniu, Marszałek Województwa Małopolskiego złożył projekt „Małopolskie Centrum Integracji” – zaplanowany na lata 2025–2029, wart ponad 41 milionów złotych, z czego 90% miało pochodzić z funduszy unijnych – wyjaśniała posłanka Lewicy.
Projekt zakładał powstanie czterech centrów – w Krakowie, Tarnowie, Nowym Sączu i Oświęcimiu. Miały tam działać punkty doradcze, kursy językowe, szkolenia prawne, wsparcie adaptacyjne, działania informacyjne i okienka urzędowe dla cudzoziemców. Wszystko po to, by osoby legalnie tu mieszkające mogły się lepiej odnaleźć i aktywnie uczestniczyć w życiu społecznym.
– Co się zmieniło między sierpniem a dziś? Kampania wyborcza i kolejna fala nienawiści wobec cudzoziemców, rozkręcana przez PiS. Panie Marszałku – czego się Pan boi? Że legalnie przebywająca tu Ukrainka nauczy się języka i lepiej się zintegruje? Że pracujący tu Wietnamczyk dogada się ze współpracownikami? Że cudzoziemcy poznają swoje prawa i będą mogli się skutecznie bronić przed wyzyskiem? – pytała posłanka Gosek-Popiołek.
Skarga na decyzję Marszałka – walka o integrację i przyszłość Małopolski
W związku z brakiem transparentności w procesie decyzyjnym oraz faktem, że marszałek nie przeprowadził konsultacji społecznych, Zuzanna Piekarz, współpracowniczka posłanki Darii Gosek-Popiołek zapowiedziała złożenie formalnej skargi do Komisji Skarg, Wniosków i Petycji Sejmiku Małopolskiego.
– Migracje były i będą częścią naszej rzeczywistości, niezależnie od decyzji politycznych – mówiła Zuzanna Piekarz ze Stowarzyszenia Wspólne Jutro – Centra Integracji Cudzoziemców miały wspierać osoby, które chcą tu żyć i pracować – dziś odbiera się im tę szansę. W naszej opinii ta decyzja Marszałka nosi znamiona niewypełniania obowiązków wynikających z zasady dbałości o zrównoważony rozwój społeczny województwa. Dlatego składamy skargę do Komisji Skarg, Wniosków i Petycji Sejmiku Małopolskiego, bo została podjęta bez żadnych konsultacji, a Małopolska traci przez nią ponad 41 milionów złotych na integrację i rozwój społeczny. – podkreślała Piekarz, asystentka społeczna Darii Gosek-Popiołek.
Dezinformacja i polityczne tło decyzji. A Polska powinna przestrzegać prawa.
Mimo gotowości do uruchomienia Centrów Integracji Cudzoziemców i zapewnionego finansowania ze środków unijnych, marszałek województwa małopolskiego zdecydował się zrezygnować z ich powołania. Decyzja ta zapadła bez konsultacji z organizacjami zaangażowanymi w projekt oraz bez analizy potencjalnych skutków społecznych tej rezygnacji.
– Ta decyzja Marszałka to wielka strata dla Małopolski – mówił wicewojewoda małopolski Ryszard Śmiałek – Została ona podjęta w kontekście kampanii wyborczej, w której PiS straszy nielegalnymi migrantami i szerzy bzdury – jak robi to m.in. posłanka Krupka. Trzeba jasno powiedzieć, że to kłamstwa. Te centra to nie są miejsca, w których imigranci będą mieszkać – to miejsca wsparcia, na przykład wtedy, gdy polski pracodawca oszuka pracownika. Takie centra działają na całym świecie – również Polacy za granicą z nich korzystali. To sprawa codzienna, a nie polityczna – zwracał uwagę wicewojewoda.
– Polska jest zobowiązana do przestrzegania praw człowieka – do zapewnienia bezpieczeństwa, ochrony zdrowia, dostępu do pracy, ochrony dzieci i zapobiegania przemocy. To właśnie te cele miały organizować Centra Integracji Cudzoziemców – mówiła Monika Frenkiel, pełnomocniczka wojewody ds. równego traktowania – Niestety, zostało to zaprzepaszczone w nagłym i niezrozumiałym trybie. Pamiętajmy, że sprawa dotyczy osób legalnie przebywających na terytorium Polski – one mają prawo tu być. Nie można tego mylić ze sprawą nielegalnych migrantów ani powielać szkodliwych stereotypów. Działania marszałka wpisują się w szerszy kontekst tego, co obecnie dzieje się w Polsce, w niektórych samorządach, które podejmują uchwały i rezolucje przeciwko CIC-om. Jesteśmy przygotowani – jeśli te uchwały będą dyskryminujące czy będą naruszać konstytucyjne prawo do godności, będziemy jako Urząd Wojewódzki działać w trybie rozstrzygnięć nadzorczych. Rezygnacja z programu, który pomagał się integrować i znajdować pracę, jest niezrozumiała i szkodliwa – podkreślała Frenkiel.
Organizacje pozarządowe apelują: budujmy mosty integracji, a nie mury podziału
Ekspertki, przedstawiciele nauki i działacze organizacji społecznych zwracają uwagę, że decyzja o wstrzymaniu tworzenia CIC jest reakcją na narastającą dezinformację wokół obecności cudzoziemców – tymczasem działania integracyjne to nie zagrożenie, lecz sposób na budowanie bezpieczeństwa, spójności i prawdziwych relacji społecznych w regionie. Organizacje pozarządowe odgrywają kluczową rolę w działaniach na rzecz integracji. To one tworzą realne, dostępne wsparcie dla cudzoziemców, które komplementarne uzupełnia działania samorządów.
– Zustricz to fundacja apolityczna, która od 8 lat dostarcza informacje i wsparcie osobom pochodzącym głównie z byłego ZSRR – mówiła Aleksandra Zapolska, założycielka i członkini Zarządu Fundacji Zustricz – Widzimy dużą potrzebę integracji i wsparcia, zwłaszcza psychologicznego i informacyjnego. Te działania sprawiają, że ludziom łatwiej funkcjonować w nowym otoczeniu. Bo wielokulturowość już się dzieje, niezależnie od tego, czy tego chcemy – i dlatego musimy działać na rzecz dobra całej społeczności. Mam nadzieję, że w Małopolsce powstaną centra integracyjne, które będą współpracować np. z firmami potrzebującymi pracowników, pomogą nowym mieszkańcom poznać język, budować polskie PKB. To nasi nowi sąsiedzi – warto ich poznać. – wskazywała Zapolska.
– W integracji cudzoziemców kluczowe jest wsparcie instytucji – mówił dr Adam Bulandra, radca prawny, wiceprezes Stowarzyszenia Interkulturalni.pl – Umożliwia ona trwałość działań i symboliczne upodmiotowienie grupy, która staje się zauważalna jako pełnoprawna część społeczeństwa. Program „Otwarty Kraków” się sprawdził – mamy Centrum Wielokulturowe, dostępne usługi w kilku językach, kompleksowe informacje, które pomagają ludziom lepiej poruszać się w tkance miejskiej. Stworzyliśmy sieć Asystentów Międzykulturowych – prawie 200 osób, najwięcej w Polsce – i to dzięki zaangażowaniu miasta. Chcemy, aby te dobre wzorce były rozszerzane na całą Małopolskę – apelował Bulandra
– Każdy ma prawo dogadać się ze swoim sąsiadem, kierowcą taksówki, fryzjerką czy urzędnikiem – podkreślał Grzegorz Artur Górski, przewodniczący Zarządu Regionu KOD Małopolskie – Teraz w dużym stopniu za integrację cudzoziemców odpowiadają organizacje pozarządowe. Dlatego rezygnacja ze środków unijnych, które mogły ten ciężar przenieść na instytucje wojewódzkie i państwowe są trudnym do zrozumienia marnotrawstwem. Decyzja o likwidacji centrów została podjęta bez żadnej konsultacji, bez dialogu. Jako organizacje pozarządowe wystosowaliśmy do Marszałka Smółki apel o dialog i zmianę decyzji, tak abyśmy mogli dalej działać na rzecz integracji. – poinformował Grzegorz Górski.
– Nie możemy pozwolić, aby strach i populizm zdominowały nasze decyzje. W Małopolsce potrzebujemy miejsc, które pomogą cudzoziemcom nie tylko odnaleźć się w nowej rzeczywistości, ale także stać się pełnoprawnymi członkami naszej społeczności – podsumowała posłanka Daria Gosek-Popiołek.