Już jutro, 23 stycznia o 12:00, odbędzie się zwołane z mojej inicjatywy posiedzenie sejmowej Komisji Kultury ws. KPO dla Kultury. 

Będziemy rozmawiać o skandalicznych opóźnieniach i chaosie wokół realizacji I naboru, a także wyciągać wnioski przed II naborem. W obradach wezmą udział przedstawiciele Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz Narodowego Instytutu Muzyki i Tańca (operatora programu). Weźmie w nich udział także zaproszona przeze mnie strona społeczna – przedstawiciele beneficjentów poszkodowanych sposobem działania instytucji.

KPO dla Kultury był określany w mediach jako “tykająca bomba” i “działanie na wariackich papierach”. Opóźnienia zaczęły się już od ogłoszenia wyników. Później było tylko gorzej: stypendyści i grantobiorcy czekali miesiącami na podpisanie umów i przelanie środków, nie wiedzieli jak będzie wyglądać sprawozdanie, a kontakt z NIMiT-em w zasadzie nie istniał. 

Wiele osób zaciągnęło pożyczki lub zrezygnowało z realizacji projektu. Beneficjenci wystosowali szereg oficjalnych pism, upominając się o informacje i przyspieszenie procesu. Apelowali do NIMiT-u, do Marty Cienkowskiej – podsekretarza stanu w MKDiN, pisali do ministry funduszy i polityki regionalnej Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz, ministry kultury Hanny Wróblewskiej i premiera Tuska, w końcu złożyli skargę do Rzecznika Praw Obywatelskich. 

Jako posłanka od początku śledziłam działania wokół programu, odbyłam w jego sprawie szereg spotkań, których owocem jest posiedzenie Komisji Kultury. Wystosowałam także 2 interpelacje do MKiDN – w sprawie stypendystów i grantobiorców.

Ostatecznie pod tym naciskiem ministerstwo przedłużyło termin realizacji projektów stypendialnych do czerwca 2025 roku, a także przesunęło termin składania sprawozdań z grantów i stypendiów do końca stycznia br. Mimo tych działań nadal są grantobiorcy i stypendyści, którzy nie mają podpisanych umów oraz wypłaconych środków. Obecnie trwają prace nad uruchomieniem II naboru, którego budżet to aż 290 milionów złotych. 

Czas położyć kres temu chaosowi, bo środki z KPO mają wesprzeć ludzi kultury, a nie wpędzać ich w jeszcze większe problemy.

Tagged With: