Miał być las społeczny, a są wycięte drzewa! Mieszkańcy Goszczy oraz okolicznych miejscowości alarmują o masowej wycince starodrzewu w tym jednym z najcenniejszych przyrodniczo obszarów na północ od Krakowa. Mimo wcześniejszych uzgodnień dotyczących ochrony tego lasu, Nadleśnictwo Miechów kontynuuje prace, które mogą doprowadzić do nieodwracalnych strat dla przyrody i lokalnej społeczności.
Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych w Krakowie, w odpowiedzi na moją interwencję i apel o natychmiastowe wstrzymanie wycinki, twierdzi, że jest ona „zgodna z planem i konieczna dla trwałości lasu”. Nie zgadzam się z tym stanowiskiem! Las w Goszczy miał być objęty statusem lasu społecznego, co miało chronić go przed intensywną eksploatacją.
Oczywiście podjęłam działania – podtrzymuję apel o natychmiastowe wstrzymanie wycinki i będę interweniować w Ministerstwie Klimatu i Środowiska, aby Lasy Państwowe dotrzymały wcześniejszych ustaleń. To nie pierwszy las, który próbujemy ocalić – i nie odpuszczę także w Goszczy!