Posłanka Daria Gosek-Popiołek składa projekt ustawy, który pozwoli samorządom w całej Polsce – od małych miejscowości turystycznych po wielkie metropolie – zrekompensować wydatki ponoszone na obsługę ruchu turystycznego. Proponowane zmiany zakładają zastąpienie archaicznej „opłaty miejscowej” nowoczesną „opłatą turystyczną”. To szansa na dziesiątki milionów złotych rocznie dla budżetów Krakowa, Warszawy czy Wrocławia – pieniędzy, które zostaną przeznaczone na czystsze ulice, sprawną komunikację i zieleń.

Obecny system opłat w Polsce pochodzi z innej epoki. Dziś gmina może pobierać opłatę od turysty tylko wtedy, gdy spełnia rygorystyczne kryteria klimatyczne. W efekcie miasta takie jak Kraków, które rocznie odwiedza blisko 15 milionów osób, nie mogą pobrać od nich ani złotówki, bo zmagają się z problemem jakości powietrza.

– Mamy do czynienia z prawnym absurdem. Miasta ponoszą gigantyczne koszty sprzątania, bezpieczeństwa i zużycia infrastruktury przez turystów, ale nie mają narzędzi, by odzyskać choć część tych środków. Koszty turystyki masowej są dziś przerzucane bezpośrednio na mieszkańców. Jako posłanka z Krakowa widzę to bardzo wyraźnie. Problem ten jest podnoszony przez coraz szersze środowiska – od ruchów miejskich i organizacji eksperckich, po samorządy z całej Polski. Potrzebę zmian zgłosiła także Rada Miasta Krakowa, przyjmując rezolucję wzywającą do wprowadzenia opłaty turystycznej. Głos lokalnych wspólnot i samorządowców jest w tej sprawie jednoznaczny. Dlatego postanowiłam złożyć projekt ustawy, który rozwiązuje ten problem. – mówi autorka projektu, posłanka Daria Gosek-Popiołek.

Najważniejsze założenia projektu

  • Likwidacja kryteriów klimatycznych – każda gmina w Polsce będzie mogła samodzielnie zdecydować o wprowadzeniu opłaty turystycznej, bez względu na jakość powietrza.
  • Bezpieczna stawka – wysokość opłaty nie będzie uznaniowa. Projekt przewiduje „bezpiecznik” – stawka za dobę nie może przekroczyć 25% minimalnej stawki godzinowej za pracę (w 2025 r. to ok. 8-10 zł).
  • Uszczelnienie systemu (Airbnb/Booking) – ustawa nakłada na pośredników internetowych obowiązek pobierania i przekazywania opłaty gminie. To koniec szarej strefy w najmie krótkoterminowym.
  • Autonomia samorządu – to rady gmin będą decydować, czy wprowadzić opłatę, w jakiej wysokości (do ustawowego limitu) i na jakim obszarze (np. tylko w zabytkowym centrum).

Pieniądze, które „leżą na ulicy”

Z raportu dr. Karola Wałachowskiego “Opłata turystyczna – propozycja zmian w Polsce”, który stanowi podstawę do projektu, wynika, że wprowadzenie opłaty na poziomie 8 zł za nocleg mogłoby przynieść rocznie:

  • Warszawie: ok. 57,7 mln zł
  • Krakowowi: ok. 47 mln zł
  • Wrocławiowi: ok. 16,7 mln zł
  • Zakopanemu: dodatkowe 15,6 mln zł (ponad to, co zbiera dziś).

Środki te mają służyć nie tylko promocji, ale przede wszystkim rekompensacie uciążliwości turystyki: finansowaniu transportu publicznego, gospodarce odpadami czy społecznemu budownictwu mieszkaniowemu w centrach miast.

– Moja propozycja to krok w stronę równowagi. Dla turysty to koszt jednej kawy na mieście – wydatek niemal niezauważalny w budżecie wyjazdu. Ale dla nas, mieszkańców, to realne miliony złotych, które zainwestujemy w czystsze ulice, nowe parki i lepszą komunikację. podsumowuje Daria Gosek-Popiołek.

Tagged With: