Ostatnie doniesienia z Mszany Górnej są wstrząsające. Nad potokiem Porębianka znaleziono kilkanaście martwych lisów z ranami postrzałowymi – ich szczątki były w różnym stanie rozkładu.
Policja ustaliła, że zwierzęta zostały zabite i zakopane w styczniu przez koło łowieckie „Śnieżnica” w ramach odstrzału drapieżników. Co gorsza, wszystko wskazuje na to, że wykopanie zwłok to efekt lokalnego konfliktu wśród myśliwych.
Nie mogę przejść obojętnie obok tej sprawy. Dlatego skierowałam pismo do władz Polskiego Związku Łowieckiego z pytaniami o to, co wiedzą o tej sytuacji i jakie działania zamierza podjąć, by ją wyjaśnić oraz zapobiec podobnym zdarzeniom w przyszłości.
Martwe lisy nad potokiem to nie tylko kwestia etyki łowieckiej, ale też poważny problem dla środowiska i lokalnej społeczności. Sprawa jest w toku, będę informować o jej dalszym przebiegu.