Dla tysięcy rodzin program „Czyste Powietrze” był szansą na ciepły i tańszy dom. Dziś do niektórych z nich zamiast wsparcia trafiają pisma windykacyjne, a część uczciwych firmy nadal nie może doczekać się wypłat za poprawnie wykonaną pracę.
Od kwietnia do czerwca 2025 roku złożono tylko 11 tysięcy wniosków. Rok wcześniej było ich 78 tysięcy
To nie jest zwykły spadek, ale dowód na to, że zaufanie do programu dramatycznie się załamało.
Nie pomagają też publiczne wypowiedzi przedstawicieli resortu klimatu. Na przykład taka, w której wiceminister twierdzi, że termomodernizacja „nie należy do kompetencji” jego ministerstwa. To nie tylko zaskakujące, ale też idące wbrew zapisanym w programie celom: poprawie efektywności energetycznej domów i ograniczeniu emisji gazów cieplarnianych.
Dlatego po konsultacji z Krakowski Alarm Smogowy i Polski Alarm Smogowy złożyłam interpelację z konkretnymi pytaniami:
dlaczego dopiero teraz rząd „pracuje” nad rozwiązaniami dla oszukanych beneficjentów?
jaka jest skala windykacji wobec ludzi, którzy zostali oszukani przez nieuczciwe firmy?
kiedy uczciwe firmy wreszcie otrzymają zaległe wypłaty?
najważniejsze: jak rząd chce przywrócić zaufanie do programu, który jeszcze niedawno był jego sztandarowym projektem?
Bo dziś coraz więcej osób zadaje sobie pytanie: czyste powietrze, czy tylko mętne obietnice?