Posłanka Daria Gosek-Popiołek skierowała pismo do Rektora Uniwersytetu Jagiellońskiego, prof. Piotra Jedynaka, w którym wyraziła stanowczy sprzeciw wobec działań podjętych przez uczelnię wobec studentów i studentek protestujących w sprawie przyszłości akademika „Kamionka”. W swoim piśmie apeluje o wycofanie zawiadomień do organów ścigania, w tym dotyczących rzekomego zniesławienia z art. 212 Kodeksu karnego.
– Z wielkim niepokojem przyjęłam informację o wszczęciu przez Uniwersytet Jagielloński postępowań dyscyplinarnych wobec studentów i studentek zaangażowanych w działania protestacyjne związane z przyszłością akademika ‘Kamionka’ – napisała w piśmie do Rektora UJ Daria Gosek-Popiołek.
Jak podkreśla posłanka, art. 212 k.k., którego zastosowanie rozważa uczelnia, od lat budzi kontrowersje jako narzędzie ograniczające wolność słowa i debaty publicznej. – Odwoływanie się do przestępstwa zniesławienia ma na celu przede wszystkim osiągnięcie ‘efektu mrożącego’, a więc skłonienie krytyków do rezygnacji z wyrażania własnej opinii. Jest to działanie z pozycji siły – zaznacza parlamentarzystka.
Gosek-Popiołek, absolwentka Uniwersytetu Jagiellońskiego, przypomina, że instytucje akademickie mają szczególną odpowiedzialność za ochronę wolności wypowiedzi – szczególnie tej wypowiadanej przez młode, zaangażowane osoby. Krytyka, nawet ostra i emocjonalna, powinna być traktowana jako element debaty akademickiej, a nie jako zagrożenie, które należy uciszyć za pomocą instrumentów karnych – podkreślała wiceprzewodnicząca sejmowej Komisji Kultury i Środków Przekazu.
Protest studentów i studentek w sprawie „Kamionki” był według niej wyrazem troski o wspólnotę, a nie atakiem na autorytet uczelni. – Wysokie koszty życia w Krakowie i brak dostępnego zaplecza socjalnego są realnymi przeszkodami w podejmowaniu i kontynuowaniu studiów – przypomniała posłanka.
W jej ocenie reakcja władz uczelni może przynieść odwrotny skutek od zamierzonego. – To właśnie reakcja władz, polegająca na zawieszeniu protestujących osób i zaangażowanie organów ścigania, może rzutować na wizerunek Uniwersytetu i sprawić, że będzie on odebrany jako instytucja niezdolna do dialogu i tłumiąca głos części społeczności akademickiej – pisze Gosek-Popiołek.
Podkreślając rolę tradycji protestu w życiu akademickim, parlamentarzystka zaapelowała do rektora o wycofanie oskarżeń. – To właśnie zdolność do prowadzenia wewnętrznej debaty i otwartość na różnorodne głosy sprawiają, że środowisko akademickie pozostaje jednym z ostatnich miejsc prawdziwie wolnej i refleksyjnej dyskusji.