Może się wydawać, że lewicowa posłanka pisząca do kardynała to zaskakujący zwrot akcji. Jednak sprawa lokatorów z ul. Józefa i Bożego Ciała wymaga sięgania po bardzo różnorodnych sojuszników. Dlatego skierowałam do kardynała Grzegorza Rysia list z prośbą o włączenie się w dialog między mieszkańcami a Zakonem Kanoników Regularnych Laterańskich – właścicieli nieruchomości.

Bo cała sprawa jest bolesna: ludzie, którzy spędzili tam całe życie, dbali o te mury i uczciwie płacili czynsz, nagle mają ustąpić miejsca deweloperowi i nowemu centrum konferencyjno-hotelowemu. To ponad 20 rodzin, w dużej mierze seniorzy, dla których to nie jest po prostu przeprowadzka, ale realna groźba bezdomności.

Trudno mi przejść obojętnie nad faktem, że te budynki zakon dostał przed laty w darowiźnie z bardzo konkretnym zapisem: zakazem czerpania zysków i wyzbywania się nieruchomości. Tymczasem od lat dzierżawi je firma De Silva, której głównym celem jest pomnażanie pieniędzy. Mieszkańcy czują się po prostu oszukani – przez dekady ufali, że skoro ich dom należy do instytucji kościelnej, to ich los jest zabezpieczony. Dziś to zaufanie zamieniło się w strach i ogromne rozgoryczenie.

W liście przypomniałam kardynałowi słowa papieża Franciszka – o Kościele, który ma być blisko wykluczonych. Skoro Metropolita mówi o miłosierdziu, to teraz ma idealną okazję, żeby przekuć te słowa w czyny tutaj, w Krakowie. Poprosiłam go o osobiste włączenie się w dialog i wsparcie mieszkańców. Wierzę, że z jego pomocą uda się zatrzymać te eksmisjei znaleźć rozwiązanie, które postawi godność człowieka ponad interesem dewelopera.

Tagged With: