Prezydent Nawrocki mówi: “W sposób jednoznaczny zdecydowałem się zawetować ustawę wiatrakową, bo to rodzaj szantażu wobec społeczeństwa. To oczywiste, że ludzie nie chcą mieć obok swoich domów wiatraków.” Tymczasem fakty są jednoznaczne: 53% społeczeństwa chce farm wiatrowych także w swojej okolicy.
Nie sądziłam, że hasła o “wielkich projektach rozwojowych, które mają łączyć Polaków ponad podziałami” będą miały tak krótki termin ważności. A jednak obsesyjny lęk prawicy przed wiatrakami wygrał nie tylko z rozsądkiem ekonomicznym i gospodarczym, ale też z opinią publiczną.
Cóż, wygląda na to, że jedyny szantaż wobec społeczeństwa to odbieranie mu tańszej i czystszej energii w imię dziwacznej ideologii.