BWA Ostrowiec Świętokrzyski to doskonały przykład na to, jak sprawnie może funkcjonować instytucja kultury: z dobrą menedżerką na czele, przy wsparciu władz samorządowych, prezentując to, co w polskiej sztuce najciekawsze, a jednocześnie pamiętając o swoich korzeniach i twórcach związanych z regionem.

W sobotę w BWA Ostrowiec Świętokrzyski odbyły się dwa wernisaże: „Inkantacje” Grzegorza Siembidy i „Szach-Mat” Waldemara Bylaka. Twórczość Grzegorza Siembidy jest mi dobrze znana – to mój przyjaciel i jednocześnie jeden z moich ulubionych malarzy. Zmarły dwa lata temu Waldemar Bylak był malarzem, nauczycielem i człowiekiem kultury związanym z Ostrowcem Świętokrzyskim. Obie wystawy przyciągnęły dziesiątki widzów, a ja cieszę się, że mogłam wziąć udział w tych wydarzeniach.

Gorąco zachęcam Was do odwiedzenia BWA, ale to nie wszystko: wczoraj w Pałacu Wielopolskich w Ostrowcu Świętokrzyskim odbyło się otwarcie wystawy „Zofia Rydet. Zapis socjologiczny” – można więc podczas jednej wizyty obejrzeć kilka naprawdę wyjątkowych ekspozycji.

Ja z pewnością będę wracać do Ostrowca, zwłaszcza że w tym roku BWA obchodzi swoje 30-lecie – z pewnością będzie się działo!

Tagged With: